poprzednia strona podzielono na 12 stron(y) 123456789101112następna strona
Lecą ludzie samolotem...
Lecą ludzie samolotem. Nagle z głośnika głos pilota.
- Proszę państwa, proszę się nie denerwować, mamy małą awarię. Proszę
przejść na lewą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka.
Ludzie przechodzą na lewą stronę, samolot się przechyla, a pilot:
- Jak państwo słusznie zauważyli, lewy silnik płonie.
Mała panika na pokładzie ale od czego drugi silnik... Za chwilę jednak znów
głos...
- Proszę państwa, a teraz spokojnie, powoli proszę przejść na drugą stronę
samolotu i spojrzeć przez okienka...
Ludzie już bardziej podenerwowani przebiegają na drugą stronę;
- Jak widać proszę państwa, drugi silnik również płonie...
Panika zaczyna wybuchać na pokładzie...
- A teraz proszę spojrzeć w dół.
Wszyscy przylepili się do okienek.
- Jak widać, pod nami rozpościera się duże, piękne jezioro, a pośrodku widać
mały żółty pontonik. Z małego żółtego pontonika; mówiła dla państwa załoga
samolotu...
rodzaj: dowcipy - Różne
głosowanie:
Siostry Williams...
Siostry Williams na obiedzie po treningu:
- Wiesz, mam dziwne przeczucie, że ojciec dosypuje nam sterydy do jedzenia -
mówi Venus
- Czemu tak sądzisz ? - pyta Serena
- Bo zaczynają mi rosnąć włosy w miejscach, w których bym się nie
spodziewała.
- Na przykład gdzie ?
- Na przykład na jajach.
rodzaj: dowcipy - Różne
głosowanie:
Zorro potajemnie...
Zorro potajemnie odwiedza zaręczoną damę.
- A jeśli wróci mój narzeczony? - niepokoi się dziewczyna.
- Nic się nie martw, Jak tylko ktoś zapuka, natychmiast wyskoczę przez okno, wprost na mojego konia, który stoi na dole.
Po chwili słychać pukanie do drzwi. Zorro chwyta swoje rzeczy i wyskakuje przez okno. Dziewczyna odczekuje i idzie otworzyć.
W drzwiach staje koń i mruga porozumiewawczo do panny:
- Jak by co to jestem na dole...
rodzaj: dowcipy - Różne
głosowanie:
Pewien facet...
Pewien facet, rolnik z zawodu, chciał sobie kupić wymarzonego Opla, ale strasznie go denerwowało że za każdą drobnostkę trzeba było ekstra dopłacać. W końcu jednak zacisnął zęby i kupił samochód. Wkrótce potem sprzedawca opli kupił sobie letni domek w pobliżu gospodarstwa owego rolnika. Do pełni szczęścia brakowało mu tylko krowy, a tak się złożyło iż posiadacz opla był jedynym hodowcą w okolicy. Zatem sprzedawca samochodów kupił od niego krowę. Jakie było jego zdziwienie gdy zobaczył rachunek- krowa sztuk 1, model standardowy, cena podstawowa 4800 PLN - model dwukolorowy [czarno-biały] - dopłata 300 PLN - pokrycie - skóra bydlęca - dopłata 200 PLN - pojemnik na mleko dostosowany do warunków letnich i zimowych - dopłata 100 PLN - 4 kurki na mleko po 50 PLN - dopłata 200 PLN - 2 urządzenia do kłucia wykonane z rogu naturalnego - dopłata 70 PLN - półautomatyczny odganiacz much - dopłata 30 PLN - urządzenie do nawożenia BIO - dopłata 200 PLN - instalacja do wielogłosowej sygnalizaji - 560 PLN - zamykane detektory drogi - 200 PLN - możliwośc pracy na różnych rodzajach paliwa - 2500 PLN Razem: krowa wraz z wyposażeniem: 8700 PLN .
rodzaj: dowcipy - Różne
głosowanie:
Rosjanie kupili
Rosjanie kupili od Japończyków pilę spalinową do drzew. Jest
na niej napisane: Uwaga! Po ścięciu około 50 drzew poczekać aż piła ostygnie. Zatrudnili najlepszego drwala z tajgi on ściął tylko 25 drzew i piła się zepsuła. Rosjanie dzwonią więc do Japończyków z reklamacją i mówią:
- Na pile jest napisane, że ścina do 50 drzew, a nasz drwal ściął tylko 25!
Japończycy przyjechali do Rosji, odpalają piłę, a Rosjanie na to:
-Oooooo.... To ona warczy???....?!!!
rodzaj: dowcipy - Różne
głosowanie:
Do firmy przyszedł...
Do firmy przyszedł hydraulik naprawić WC. Wszedł do sekretariatu i pyta:
- No to gdzie jest ten sracz?
Sekretarka nieśmiało odpowiada:
- Szef jest właśnie na obiedzie.
- Ale pani mnie źle zrozumiała - mam na myśli te dwa zera.
- Zastępcy maja naradę.
- Ale pani złota, ja się pytam, gdzie tu się gówno robi?
- Aha, ... rachunkowość jest piętro wyżej...
rodzaj: dowcipy - Różne
głosowanie:
Dwaj melomani rozmawiają po wyjściu z filharmonii:
- Co za nudny koncert!
- To dlaczego biłeś brawo?
- Z radości, że się skończył!
rodzaj: dowcipy - Różne
głosowanie:
Szanowny pracowniku.
SŁYSZAŁEM, ŻE CHCIAŁEŚ PODWYŻKĘ.
CZY TY NIE MASZ HONORU???
CZY NIE WIESZ, JAK MAŁO PRACUJESZ???
POLICZĘ TOBIE:
Rok ma, jak wiadomo, 365 dni:
Codziennie śpisz 8 godzin - to jest 122 dni.
Poza tym masz codziennie 7 godzin wolnego czasu.
To są dalsze 106 dni, zostaje jeszcze 137.
Rok ma 52 niedziele, które masz wolne.
Zostaje tylko 85 dni.
W sobotę również nie pracujesz, to są dalsze 52 dni.
Zostaje jeszcze 33 dni.
Poza tym masz jeszcze 3 tygodnie urlopu,
pozostaje 12 dni.
W roku jest łącznie 11 dni świąt.
Zostaje 1 dzień.
I to jest 1 MAJA, który też masz Wolny.
CZY W TEJ SYTUACJI DALEJ CHCESZ PODWYŻKĘ??
ZA NADGODZINY!
rodzaj: dowcipy - Różne
głosowanie:
sex hoROSKOP
rodzaj: dowcipy - Różne
głosowanie:
Szczyty
Szczyt pijaństwa: Upić ślimaka tak, żeby do domu nie trafił.
Szczyt patologii ideologicznej: Członek z ramienia wysunięty na czoło.
Szczyt roztargnienia: Założyć hełm na lewą stronę.
Szczyt skąpstwa: Oddać kondom do wulkanizacji.
Szczyt nieufności: Wwiercić się w rurociąg Przyjaźni i patrzeć w którą stronę ropa płynie.
Szczyt optymizmu: Dwaj homoseksualiści kupujący wózek dziecięcy.
Szczyt ciemnoty: Zapalić jedną zapałkę, a potem drugą, aby zobaczyć, czy ta pierwsza się pali.
Szczyt cierpliwości: Puścić pawia przez słomkę.
Szczyt odwagi: Zjechać z dziesiątego piętra gołą dupą na brzytwie i jajami hamować na zakrętach.
Szczyt szybkości: Zamknąć tak szybko szufladę na klucz, żeby go jeszcze do niej schować.
Szczyt ignorancji: Prezerwatywy robione na drutach.
Szczyt pecha: Zostać zabitym przez meteoryt ze złota.
Szczyt elegancji: Wyskoczyć z okna na ostatnim piętrze, a widząc w locie sąsiadkę poprawić krawat.
Szczyt bezczelności: Zapytać się powodzianina: - Jak się panu powodzi? Czy się panu nie przelewa?
Szczyt sadyzmu: Przestraszyć strusia na betonie.
Szczyt szybkości: Biegać tak dokoła słupa żeby z przodu była dupa.
Szczyt szybkości: Wystawić dupę przez okno na 10 piętrze i zbiec po schodach tak szybko, by ją jeszcze zobaczyć.
Szczyt masochizmu: Zjechać gołą dupą po nieheblowanej desce do wanny pełnej spirytusu.
Szczyt lenistwa: Położyć się na dziewczynie i czekać na trzęsienie ziemi.
Szczyt chamstwa: Narobić komuś na wycieraczkę, zapukać i poprosić o papier, a potem powiedzieć, że szorstki.
Szczyt hałasu: Dwa kościotrupy pierdo* się na blaszanym dachu.
Szczyt bezpłodności: 30 lat stosunków z ZSRR.
Szczyt bezczelności: Zesrać się pod drzwiami rektora, zadzwonić, poprosić o papier toaletowy i o wpis do indeksu (tak tak :)
Szczyt sadyzmu: Dać dziecku żyletkę, powiedzieć mu że to harmonijka ustna i patrzeć jak mu się uśmiech poszerza.
Szczyt bezrobocia: Pajęczyna między nogami prostytutki.
Szczyt głupoty: Kupić portfel za ostatnie pieniądze.
Szczyt grzeczności: Wyskoczyć z okna zamykając je za sobą.
Szczyt pijaństwa: Tak się upić, aby policyjny balonik po nadmuchaniu świecił.
Szczyt prostytucji: Puszczać się na Sacharze za garść piasku.
Szczyt suszy: Kiedy drzewa chodzą za psami.
rodzaj: dowcipy - Różne
głosowanie:
znaleziono 119 dowcipów w tej kategorii !
poprzednia strona podzielono na 12 stron 123456789101112następna strona