poprzednia strona podzielono na 12 stron(y) 123456789101112następna strona
Siedzi dwóch...
Siedzi dwóch starszych dziadków na ławeczce w parku i przechodzą dwie młode laski. Nagle jeden z dziadków do drugiego:
- Podrywamy dupcie?
- Eee tam, jeszcze sobie posiedzimy!
rodzaj: dowcipy - Różne
głosowanie:
W góralskim kościółku...
W góralskim kościółku wystrojone gaździny klęczą przed ołtarzem i modlą się żarliwie. Nagle jedna pierdnęła. Zaczerwieniona, próbując odwrócić od siebie uwagę innych, chwyciła się za nos i zaczęła się rozglądać wokół, pytając:
- Która to, która?
Stara Maciejowa ze zdziwieniem:
- A cóż to, Jaśkowa? Dwie dupy macie, że nie wiecie, która?
rodzaj: dowcipy - Różne
głosowanie:
Facet przyszedł do...
Facet przyszedł do szpitala:
- Prosze mnie wykastrować.
- Jest pan zupełnie pewien???
- Tak.
Po operacji budzi się i widzi zgromadzonych wokół lekarzy. Pyta się ich:
- I jak, operacja się udała?
- Udała się. Ale czemu pan tak postąpił???
- Niedawno ożeniłem się z ortodoksyjną Żydówką i wiecie,...
- To może chciał się pan obrzezać???
- A co ja powiedziałem?!
rodzaj: dowcipy - Różne
głosowanie:
Dwoje zakochanych siedzi...
Dwoje zakochanych siedzi w parku na ławce. Dziewczyna mówi do chłopaka:
- Wiesz, boli mnie rączka.
Chłopak całuje ją delikatnie w rękę i mówi:
- A teraz?
- Już nie boli, ale policzek mnie zaczął trochę boleć...
Chłopak całuje ją w policzek.
- A teraz?
- Już nie, ale usta zaczęły...
Chłopak całuje ją namiętnie w usta, po czym dziadek siedzący przed nimi na kolejnej ławce mówi:
- Synku, a hemoroidy też leczysz?
rodzaj: dowcipy - Różne
głosowanie:
WIETRZYK SOBIE WIEJE Z DALA ...
WIETRZYK SOBIE WIEJE Z DALA
W GÓRZE SŁONCE ZAPIERDALA,
ŻABA DUPE W WODZIE MOCZY,
KURWA! CO ZA DZIEŃ UROCZY!!"
Analiza :
Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody dupa żaby jest pretekstem do euforii. Zapierdalające inne stworzenia sugerują wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy obudził się z otchłani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna.
JA liryczne personifikuje słonce. W słowie "zapierdala" oddaje szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istota ludzka i nie może "zapierdalać" senso stricte.
Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów/, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, z którego wyrósł za poświecenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda, ze tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju!
rodzaj: dowcipy - Różne
głosowanie:
Ze statystyki:
Ze statystyki:
10% kobiet uprawiało sex w pierwszej godzinie swojej
pierwszej randki
20% mężczyzn odbyło stosunek w jakimś zaskakującym miejscu
36% kobiet akceptuje nagość
45% kobiet preferuje ciemnych mężczyzn z niebieskimi oczami
45% kobiet ma doświadczenia z seksem analnym
70% kobiet preferuje poranny sex
80% mężczyzn nie uczestniczyło w relacjach homoseksualnych
90% kobiet lubi sex w lesie
99% kobiet nigdy nie kochało się w biurze
Wnioski :
Statystycznie rzecz biorąc, łatwiej o stosunek analny, wczesnym
rankiem, z nieznajomą kobietą, w lesie - niż o udany sex w
biurze pod koniec dnia.
Morał :
Nie zostawaj do późna w pracy.
Nic dobrego Ci się tam nie przydarzy !
rodzaj: dowcipy - Różne
głosowanie:
Dziesięć rzeczy, które...
Dziesięć rzeczy, które mężczyzna wie na temat
kobiet.
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10. Maja piersi.
rodzaj: dowcipy - Różne
głosowanie:
PIŁKA WODNA...
PIŁKA WODNA
Hans urządził zawody w piłce wodnej. Więźniowie
pytają:- Jak rozpoznamy drużynę przeciwną?
Hans na to:
- Krokodyle będą w czepkach
rodzaj: dowcipy - Różne
głosowanie:
Jedzie rasista
Jedzie rasista samochodem. Jakieś 200m przed nim dostrzega murzyna. Wrzuca 4-kę, 5-tkę i wjeżdża na biedaka. Murzyn uderza o przednią szybę i pada na ziemię. Rasista podchodzi do niego i zauważa, że on nadal żyje. Dzwoni po policję. Psy przyjechały i aresztowały murzyna. Za co? Za próbę włamania...
Ten sam rasista, 2 miesiące później znów jechał drogą i znów trafił na tego samego murzyna. 3-jka, 4-rka, 5-tka, trubo i łup. Murzyn wpada przednią szybą i tylną wypada. Rasista wychodzi z samochodu i spostrzega, że "czarnuch" nadal żyje. Dzwoni po policję. Oni przyjeżdżają i aresztują murzyna. Za co? Włamanie i próba ucieczki...
Pech chciał, że 3 miesiące po tym zdarzeniu, ten sam rasista i ten sam murzyn spotkali się na tej samej drodze. 4-ka, 5-tka, 6-tka, turbo, nitro...bum. Rasista znów wpada przednią szybą i tylną wypada. Przerażnoy rasista, że "czarnuch" może jeszcze żyć, wyjmuje z bagażnika AK47 i władowuje w murzyna cały magazynek. Jakimś cudem murzyn przeżył. Zdziwiony rasista dzwoni po policję. Przyjeżdżają, aresztują murzyna. Za co? Włamanie, próbę ucieczki i nielegalne przechowywanie amunicji.
rodzaj: dowcipy - Różne
głosowanie:
Pewnego dnia Jezus
Pewnego dnia Jezus zwołał w niebie swoich apostołów, i powiedział:
- Na ziemi źle się dzieje. Słyszałem na temat rozprzestrzeniającej się tam
pladze narkomanii i musimy cos z tym zrobić, lecz problem w tym ze niezbyt
wiele o tym zjawisku tak naprawdę tutaj wiemy. W związku z tym wysyłam was
wszystkich z misja na ziemie: idźcie i zdobądźcie próbki różnych narkotyków.
Kiedy to się wam uda, wróćcie tutaj do mnie i razem przyjrzymy się z czym
mamy do czynienia.
Jak postanowił, tak się tez stało.Apostołowie udali się na ziemie i po
jakimś czasie zaczęli powracać ze zdobytymi narkotykami.
- Puk, puk! - rozległo się u drzwi Jezusa.
- Kto tam?
- Św. Piotr.
- Co przytargałeś?
- Marihuanę z Kolumbii.
- Ok. wchodź.
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Św. Marek.
- Co przytargałeś?
- Haszysz z Amsterdamu.
- Ok. wchodź.
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Św. Paweł.
- Co przytargałeś?
- Konopie z Indii.
- Ok. wchodź.
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Św. Łukasz.
- Co przytargałeś?
- Opium z Indonezji.
- Ok. wchodź.
- Puk, puk!
- Św. Krzysztof.
- Kto tam?
- Co przytargałeś?
- LSD i trochę trawki z jakichś akademików w Europie.
- Ok. wchodź.
I tak po pewnym czasie zebrał się już prawie cały komplet.
- Puk, puk! Rozległo się raz jeszcze.
- Kto tam?
- Judasz.
- Co przytargałeś?
- FBI !!! Łapska w górę, gębami do ściany i nie ruszać się !!!!!!!!!!
rodzaj: dowcipy - Różne
głosowanie:
znaleziono 119 dowcipów w tej kategorii !
poprzednia strona podzielono na 12 stron 123456789101112następna strona